Wiem, że pewnie nie osiągnąłeś swoich postanowień noworocznych z 2018 roku. Tych z 2017 i jeszcze wcześniejszych również. Według badań przeprowadzonych przez Statistic Brain Research Institute, tylko 8% społeczeństwa dotrzymuje swoich postanowień noworocznych. Obiecujemy sobie, że schudniemy, rzucimy palenie, będziemy oszczędzać, no i nauczymy się w końcu wymarzonego języka. Pełni zapału i energii ruszamy w nowy rok, a potem…? Zaczyna nam brakować czasu, motywacji już nie tyle co kiedyś, w sumie to po co…
I pewnie na tej fali entuzjazmu czytacie milion artykułów typu: „Jak dotrzymać postanowień noworocznych?”, „Jak schudnąć w nowym roku?”, „Jak się w końcu nauczyć angielskiego?”. I pewnie planujecie, szukacie, staracie się… a w końcu… spalacie, aby w styczniu przyszłego roku powrócić do tego tematu.
Dlatego też chcielibyśmy Wam pomóc – a jako że specjalizujemy się w nauce języków, skupimy się na tym obszarze. I ponieważ pewnie już przeczytaliście ten milion artykułów na temat dotrzymywania postanowień noworocznych, pozwólcie, że przedstawimy Wam kilka błędów, które popełniają osoby próbujące nauczyć się języka na fali trendu: Nowy Rok, Nowy Ja.

1. Hiperentuzjazm.

Co złego jest w byciu entuzjastycznym? Niby nic, ale jak mówi słynne porzekadło: Co za dużo, to nie zdrowo. Hiperentuzjastyczni uczniowie mają tendencję do przeginania – wyszukują artykuły, książki, ćwiczenia gramatyczne, robią setki ćwiczeń, wypisują sobie tonę słownictwa których później nie są w stanie się nauczyć. Są tak entuzjastyczni, że nawet nie zauważają, kiedy zaczyna się z tego wszystkiego robić jeden wielki chaos.  Chaos, z którego nie są w stanie wybrnąć, który powoduje mętlik w głowie, a w rezultacie zniechęcenie.

Wyobraź sobie nasz mózg jako pokój z półkami i książkami. Każda nowa informacja, którą zdobywasz jest jedną książką. Musi zostać umieszczona na odpowiedniej półce, połączona tematycznie z innymi książkami (=informacjami), tak aby móc ją później szybko i sprawnie odnaleźć. A do tego potrzeba czasu oraz wiedzy jak to wszystko poukładać.

Dlatego też kiedy wrzucasz do swojej głowy mnóstwo informacji, nie do końca połączonych ze sobą – tworzy się tam chaos – przez co Twoja nauka nie jest tak efektywna jakbyś tego sobie życzył, więc nie jesteś w stanie świadomie wykorzystać nowo poznanej wiedzy.

Tak więc – mimo że masz tak wiele energii do nauki – spasuj, zatrzymaj się i zastanów się. A przede wszystkim wyluzuj – o wiele łatwiej będzie Ci się czegokolwiek nauczyć, jeśli będziesz czerpał z tego radość!

2. Pan Kontrolujący.

Bardzo często przychodzą do nas uczniowie, którzy zaczynają od zdania: „Bo ja to się muszę uczyć tak…” – po czym następuje litania wymagań oraz sposobów, którymi dana osoba do tej pory się uczyła oraz, w których czuje się bezpiecznie. Co w tym złego? Niby nic,  w końcu taki uczeń jest świadomy, co mu pomaga, a co nie. Natomiast bardzo często osoby takie jednocześnie należą do jednego z poniższych typów:

  1. Uczę-się-wiele-lat-ale-dalej-boję-się-mówić, lub też
  2. Nie-będę-próbował-nic-nowego-bo-po-co.

Chwila, skoro wiesz lepiej jak się uczyć, to dlaczego nadal nie mówisz po angielsku? Dlaczego wciąż borykasz się z tymi samymi problemami? Dlaczego, mimo że wypisujesz w słupku po sto słówek dziennie, nadal nie potrafisz ich wykorzystać? Dlaczego twoim jedynym sposobem jest tłumaczenie zdań? Jeśli czujesz się w tym dobrze, ok – wykorzystaj to, ale nie bój się zaufać osobom, które wiedzą jak Cię nauczyć, które posiadają wiedzę na temat tego jak przyswajasz informacje. Lektorom, którzy potrafią ocenić twoje mocne i słabe strony, którzy potrafią dostosować sposób uczenia do twojej osobowości, temperamentu, a nawet stylu życia.

Polecę teraz  może oklepanym, ale jakże prawdziwym frazesem: Żeby się nauczyć, musisz wyjść ze strefy komfortu, bo w tej strefie rozwój nie następuje. Dla niezorientowanych, obrazek poglądowy poniżej.

Tak więc – otwórz się na nowe, zaufaj profesjonalistom i zacznij w końcu mówić!

3. „Jest taka super metoda, po której zaczynasz mówić w 3 miesiące!”,
„Angielski 4x szybciej, pisemna gwarancja”,
„Lektorzy przerażeni skutecznością nowej metody”

Berlitz, Callan, SITA, Colin Rose, Krebs? Pewnie szukając szybkiej metody nauka języka angielskiego zetknąłeś się z tymi nazwami. Obecnie na rynku możemy znaleźć mnóstwo szkół pracujących na podstawie „tej jednej jedynej metody”, która pozwoli Ci się nauczyć języka szybko i skutecznie. Nie zamierzam ich krytykować, ponieważ każda z tych metod ma solidne fundamenty: Callan jest metodą audiolingwalną, SITA bazuje na relaksie, który jest potrzebny w nauce języka, a Berlitz czy Krebs bazuje na całkowitej immersji. Osobiście poznałam wiele osób, które nauczyły się języka korzystając z wyżej wymienionych metod.

Dlaczego więc wymieniam to jako potencjalne źródło błędu? Przede wszystkim dlatego, że większość osób, które decyduje się na tego typu kursy, nie ma zielonego pojęcia na czym one polegają, idą na zajęcia prowadzone daną metodą i wychodzą zniechęcone, znudzone, przerażone. Niestety, te metody nie będą odpowiadały każdemu ze względu na to, że nie zawsze uwzględniają indywidualne potrzeby uczniów, ich charakter, style uczenia, porę zajęć czy też po prostu poziom zmęczenia.

Dlatego też, zanim zdecydujesz się na zajęcia prowadzone konkretną „cudowną” metodą, poczytaj o niej i zastanów się, czy na pewno będzie Ci odpowiadać i czy nie lepiej wybrać szkołę/lektora, który podejdzie do zajęć z Tobą uwzględniając wszystkie Twoje potrzeby stosując połączenie tych metod!

Mam nadzieję że powyższy artykuł pozwoli Wam uniknąć błędów tak często popełnianych przez innych. A jeżeli nauka j. angielskiego jest Waszym priorytetem w tym roku,  życzymy Wam dużo cierpliwości, wytrwałości i rozsądnego podejścia do tematu.

P.S. A gdybyście szukali pomocy, zawsze możecie spojrzeć na naszą ofertę Kursów noworocznych o tu:

Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj również:

Jak uczyć się języka samemu, nie czując, że się uczymy?


2 Komentarze

kinga907 · 11 stycznia 2019 o 09:53

Jeśli chodzi o Berlitz to ich metoda jest naprawdę skuteczna 😀 Ja jestem zadowolona, że chodzę do nich na zajęcia. 🙂

    Agata · 11 stycznia 2019 o 10:06

    Tak jak pisałam wcześniej, wszystkie te metody mają bardzo dobre podstawy metodyczne, a Berlitz jest z pewnością skuteczny. Niemniej jednak są typy osobowości (np. osoby z niskim poziomem tolerancji wieloznaczności) dla których nauka w taki sposóbe będzie ciężka, szczególnie na początku.
    Ważne jest aby poznać swój sposób uczenia i być świadomym co jest dla nas dobre. W końcu cel, bez względu na metodę jest jeden – używać języka angielskiego!
    Tak więc jeżeli metoda Berlitza sprawia Ci fun – keep on going!:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *